Męskie Granie w Poznaniu - ponad 7 godzin dobrej muzy!

Męskie Granie 2014 Poznań, publiczność na koncercie Brodki.
Męskie Granie 2014 Poznań, publiczność na koncercie Brodki.
Wczoraj w Poznaniu na terenie Starej Gazowni odbył się drugi w tym roku koncert Męskiego Grania. W ciągu niemal 8 godzin na scenie pojawiła się masa przeróżnych artystów, jednak głównymi bohaterami tamtego wieczoru byli: AKX, Artur Rojek, BRODKA i Pictorial Candy, Dawid Podsiadło, Jamal, Luxtorpeda, Öszibarack, Robert Litza Friedrich, Tomasz Stańko i Marcin Masecki oraz Macio Moretti, a także Natalia Grosiak. Na sam koniec estradę opanowała wyczekiwana Męskie Granie Orkiestra.

Dzięki tak zróżnicowanej gamie artystów nikt nie mógł wczoraj opuszczać Starej Gazowni z poczuciem niedosytu. Już na samym starcie publiczność została porządnie rozbujana, a to dzięki żywemu występowi grupy AKX. Następnie na scenie pojawił się Öszibarack, który swoimi elektronicznymi dźwiękami jeszcze bardziej pobudził apetyty fanów muzyki. Kolejny koncert, to już zupełnie inna muzyczna bajka. Tomasz Stańko, Marcin Masecki oraz Macio Moretti wprowadzili publiczność w świat jazzu, jednak to występ Luxtorpedy jako pierwszy przyciągnął ludzi pod scenę - głos Roberta Friedricha zadziałaj jak magnes.



Jeszcze większym zainteresowaniem cieszył się koncert Moniki Brodki, która w Poznaniu już niejednokrotnie świetnie bawiła się z publicznością. Nie inaczej było i tym razem. Autorka "Grandy" oraz "LAX" zagrała swoje hity w aranżacji na małe instrumenty - te projekty mogliśmy już poznać przy okazji innego projektu muzycznego - i po raz kolejny pokazała, że jest postacią nietuzinkową na naszej scenie muzycznej, a sama znów się przekonała, że jest po prostu uwielbiana. Kolejną atrakcją Męskiego Grania był pozostający na topie zespół JAMAL, który zaprezentował rap wymieszany z mocnym gitarowym brzmieniem. Swoją energią wypełnili scenę w 100%.

Następnie przy mikrofonie ze swoim charakterystycznym głosem stanął Artur Rojek. "Krótkie Momenty Skupienia" od razu jeszcze bardziej pobudziły gości. Były wokalista Myslovitz zaprezentował utwory ze swojej nowej płyty solowej. Zaraz po nim na scenie pojawiły się trójkąty i kwadraty. Dawid Podsiadło był chyba najbardziej wyczekiwanym artystą tego dnia. Laureat tegorocznych Fryderyków roztańczył poznańską publiczność i odpowiedniego przygotował na finał, czyli występ zespołu Męskie Granie Orkiestra.

MGO została stworzona specjalnie na potrzeby tej trasy koncertowej. W jej skład wchodzą: SMOLIK, Michał Sobolewski, Olaf Deriglasoff, Brodka, Podsiadło, EMADE, Łukasz Korybalski, Michał "FOX" Król, Miłosz Pękala oraz Krzysztof "ZALEF" Zalewski. Dodatkowo w Poznaniu do orkiestry dołączyli się Robert Friedrich, SKUBAS i Natalia Grosiak. Zestawienie takich osobowości w jednym zespole musiało zaowocować czymś niesamowitym i tak się właśnie stało. Genialne interpretacje polskich hitów sprzed wielu lat zostały świetnie przyjęte przez publiczność. Na koniec Orkiestra zagrała swój singiel "Elektrczny", który był znakomitym zwieńczeniem 8-godzinnego grania.

Uważam, że Męskie Granie w Poznaniu było rewelacyjne. Każdy, nawet najbardziej wyszukany gust muzyczny znalazł wczoraj coś dla siebie. Nawet jeśli ktoś nie był fanem któregoś z typu muzyki, dzięki całej aranżacji i oprawie nie mógł się źle bawić. Osobiście najbardziej wyróżniłbym Brodkę oraz Artura Rojka. Koncert Dawida Podsiadło zaliczyłbym do mniej udanych, ponieważ zdecydowanie brakowało mi tego "czegoś". Patrząc na publikę miałem wrażenie, że nie jestem osamotniony w takiej opinii. Jako jego fan, spodziewałem się genialnych 40 minut. Z kolei koncert Orkiestry był dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem, które będę jeszcze długo wspominał. Najbardziej spodobały mi się utwory śpiewane przez Olafa Deriglasoffa oraz Krzysztofa Zalewskiego.
Trwa ładowanie komentarzy...